Data publikacji: 16 września 2025 (aktualizacja: 25 listopada 2025)

Jeśli prowadzisz kancelarię, dobrze wiesz, jak działa pierwszy kontakt klienta z Twoją marką w internecie. Ktoś wpisuje w wyszukiwarkę problem albo nazwę usługi, przegląda kilka wyników, patrzy na klarowność oferty, doświadczenie zespołu, wygodę kontaktu – i podejmuje decyzję w ciągu minut, a czasem sekund. W takiej rzeczywistości spadek widoczności w Google szybko przekłada się na mniejszą liczbę zapytań, a później na mniej spraw na biurku. Z tym właśnie mierzyło się Aventum na przełomie 2024 i 2025 roku.
Widoczność w narzędziach analitycznych zaczęła osuwać się w dół. Pozycje w pierwszej dziesiątce topniały, krzywe ruchu organicznego z miesiąca na miesiąc wyglądały coraz skromniej. Na ekranie nie był to dramatyczny zjazd, lecz konsekwentna tendencja spadkowa – dla kancelarii odczuwalna bardzo szybko: mniej telefonów, mniej formularzy, więcej sytuacji, w których ktoś trafiał do konkurencji, bo tę akurat widać było wyżej.
W takim momencie można zrobić dwie rzeczy. Czekać, aż algorytm łaskawie zmieni zdanie – albo wziąć sprawy w swoje ręce. Aventum wybrało drugą drogę. 2 maja 2025 r. kancelaria przeszła na pakiet Medium. Decyzja nie była „na przeczekanie”. To był jasny sygnał: wracamy do gry i robimy to metodycznie, z pełnym zapleczem treści i techniki, a jednocześnie zabezpieczamy bieżącą liczbę zapytań reklamami.
Na czym polegał ten wybór w praktyce? Pakiet Medium to 120 fraz do pozycjonowania, 4 linki z zaplecza Internetica w każdym miesiącu oraz 14 tys. znaków nowych treści – regularnie dostarczanych, osadzonych w strukturze serwisu i pisanych z myślą o realnych pytaniach potencjalnych klientów. Do tego pełne SEO techniczne: ponowna optymalizacja, przyspieszenie serwisu, porządek w nagłówkach, meta danych, danych strukturalnych oraz w linkowaniu wewnętrznym.
Taki zestaw ma sens dopiero wtedy, gdy treści, technika i słowa kluczowe działają razem. Dlatego pierwsze tygodnie po 2 maja poświęciliśmy na poukładanie wszystkiego od podstaw, które omawiamy poniżej.
Zaczęliśmy od przeglądu całego serwisu:
Na tej podstawie powstał plan rozbudowy – nie „ogólne blogowanie”, tylko uzupełnianie brakujących tematów ofertowych i poradników odpowiadających na konkretne pytania („jak przygotować się do rozwodu”, „co robić po zatrzymaniu”, „umowy w spółkach krok po kroku”).
Lista 120 fraz nie była losowa. Podzieliliśmy ją na trzy koszyki:
Każda grupa otrzymała docelowe podstrony i miejsca w strukturze. Dzięki temu serwis zaczął łapać widoczność szeroko, a jednocześnie celnie.
Zwróciliśmy szczególną uwagę na podstrony ofertowe (rozwody, sprawy karne, obsługa spółek) + powiązane artykuły rozjaśniające problemy, z których najczęściej rodzi się kontakt. Gdy ktoś szuka porady, trafia obecnie na tekst wyjaśniający, a jeden klik dalej ma jasną ścieżkę do formularza albo telefonu. Treści powstały językiem prawniczym, ale zrozumiale dla osoby, z naciskiem na prosty opis przebiegu sprawy, typowe wątpliwości, możliwe ryzyka i formę współpracy.
Cztery linki miesięcznie z zaplecza Internetica pełniły funkcję wzmocnienia domeny. Zadbaliśmy o tematyczne konteksty i naturalny profil odsyłaczy, aby „pchnąć” stronę na lepsze pozycje, lecz także utrwalić efekt.
Na poziomie technicznym zoptymalizowaliśmy prędkość ładowania, uporządkowaliśmy nagłówki, uzupełniliśmy dane strukturalne, poprawiliśmy linkowanie wewnętrzne i sposób prezentacji kontaktu. Efekt – krótszy czas do pierwszej interakcji, lepsza czytelność dla wyszukiwarki i wygodniejsza ścieżka do wysłania formularza.
Do tego wszystkiego doszła druga odnoga – reklamy w Google, działające równolegle, aby zamortyzować spadki widoczności i utrzymać stały dopływ zapytań.
Tu postawiliśmy na trzy filary:
Dlaczego akurat w taki sposób? Bo w branży prawniczej liczy się kompletna droga: zapytanie → odpowiedź na stronie → kontakt. Jeśli spada widoczność organiczna, ruch z reklam ma zapewnić ciągłość zapytań. Jeśli SEO wraca do wzrostu, reklamy wciąż zbierają osoby gotowe do decyzji i przyspieszają domykanie spraw.
Pierwsze pełne okresy pomiarowe pokazały, że ta układanka działa. W reklamach zobaczyliśmy 1,07 tys. konwersji, 6,17% współczynnik konwersji, 2,26 zł średniego kosztu kliknięcia oraz 35,98 zł kosztu pojedynczej konwersji. Dla kancelarii, gdzie wartość sprawy mierzysz w tysiącach złotych, taki koszt pozyskania kontaktu spina się bardzo rozsądnie. Ale najważniejszy był spokój – telefon nie milkł, formularze nadal spływały, a zespół mógł pracować bez nerwowego zerkania w statystyki SEO.
Równocześnie w narzędziach do monitoringu widoczności zaczęły pojawiać się pierwsze symptomy odbicia. W SEMSTORM i Senuto latem 2025 r. widać wyraźny powrót do wzrostów: rosła liczba fraz w TOP 10 i TOP 50, a w wielu kategoriach – także wejścia do TOP 3. To efekt stabilnej pracy na 120 frazach, dopasowanej struktury i regularnych treści.
Każdy projekt marketingowy można opisywać ładnymi słowami, ale to liczby i twarde dane pokazują, czy dana strategia naprawdę działa. W przypadku Aventum mieliśmy pełen zestaw wskaźników: od wyników kampanii Google Ads (opisanych wyżej), przez widoczność w narzędziach SEO, aż po realny ruch i pozycje w Google (o czym za chwilę). To one najlepiej pokazują, jak mocno zadziałała synergia działań SEO i Ads.
SEO to gra w długim terminie, ale widać było, że od momentu przejścia na pakiet Medium sytuacja zaczęła się poprawiać. W narzędziu SEMSTORM, które monitoruje widoczność domen w Google, pojawiły się pierwsze wyraźne sygnały odbicia:
Mimo spadku w pierwszej połowie 2025 roku, od czerwca linia zaczęła piąć się w górę. To właśnie efekt systematycznej pracy: nowe treści, techniczne poprawki i linki z zaplecza.
Jeszcze lepiej widać było poprawę w Senuto, czyli narzędziu śledzącym widoczność domen w Google na setki tysięcy fraz:
Ekwiwalent Google Ads wyniósł 1 tys. zł. To oznacza, że gdyby kancelaria chciała kupić ten ruch w całości za pomocą reklam, musiałaby wydać kwotę, którą SEO dostarczyło „za darmo”.
„Wszystkie te liczby nabierają sensu dopiero wtedy, gdy spojrzymy na nie razem. Reklamy zapewniały natychmiastowy dopływ klientów. SEO odbudowywało widoczność i z miesiąca na miesiąc wzmacniało markę w organicznych wynikach wyszukiwarki. Dzięki temu Aventum nie musiało martwić się o gwałtowne spadki. Gdy SEO było słabsze, Ads dowoziły zapytania. Gdy SEO zaczęło rosnąć, reklamy wciąż wspierały codzienną sprzedaż usług. W efekcie powstał system stabilny, przewidywalny i odporny na wahania algorytmów”. Łukasz Iwanek, właściciel Internetica
„Historia Aventum pokazuje coś, co warto zapamiętać niezależnie od tego, w jakiej branży działasz: w marketingu internetowym nie ma jednego magicznego rozwiązania. SEO i reklamy Google Ads to dwa różne światy, ale dopiero połączenie ich w spójną całość daje realną stabilność”. – Dawid Kotowicz, specjalista SEO w Internetica
Jeśli prowadzisz kancelarię, pewnie znasz ten problem: klienci przychodzą głównie z polecenia, strona jest tylko wizytówką, a marketing wydaje się „zbyt agresywny” jak na prawniczy świat. To podejście działało przez lata, ale czasy się zmieniły. Dziś osoba, która potrzebuje prawnika, w pierwszej kolejności wpisuje swoje pytanie w Google.
W rozmowach z zespołem Aventum wielokrotnie przewijał się jeden wniosek:
„Dzięki połączeniu SEO i Ads wreszcie poczuliśmy, że marketing nie jest dla nas loterią. Mamy świadomość, że jeśli jedna noga się zachwieje, druga przejmie ciężar. To daje spokój – a w naszej branży to rzecz bezcenna”.
Czy SEO ma sens w branży prawniczej, skoro efekty widać dopiero po kilku miesiącach?
Tak, zdecydowanie. Właśnie SEO buduje Twoją markę w internecie i sprawia, że klienci znajdują Cię bez płacenia za każde kliknięcie. Treści i optymalizacje pracują na Ciebie latami. Przykład Aventum pokazuje, że nawet po spadkach można odbudować widoczność i uzyskać setki fraz w TOP 10.
Czy reklamy Google Ads są zgodne z zasadami dla prawników?
Tak, ponieważ nie są to nachalne slogany czy hasła reklamowe, tylko informacja o dostępnych usługach. Reklamy kierują użytkowników bezpośrednio do strony kancelarii, gdzie prezentowana jest oferta w sposób zgodny z etyką zawodową.
Czy trzeba wybierać między SEO a Ads?
Nie. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy oba kanały pracują jednocześnie. Ads daje natychmiastowy efekt i dopływ klientów, SEO pracuje na widoczność i rozpoznawalność w dłuższej perspektywie. Aventum wybrało oba i dzięki temu miało stabilność – nawet w czasie spadków.
Ile kosztuje pozyskanie klienta z reklamy Google?
W przypadku Aventum średni koszt konwersji wyniósł 35,98 zł. To niewielki wydatek w porównaniu z wartością spraw, które kancelaria prowadzi. Koszt pojedynczego kliknięcia wyniósł tylko 2,26 zł, co w Warszawie jest bardzo konkurencyjną stawką.
Jak długo trwa przygotowanie działań SEO i Ads?
Kampanie reklamowe można uruchomić w ciągu kilku dni od podpisania umowy – efekty pojawiają się praktycznie od razu. SEO to proces długofalowy: pierwsze wyniki widać po kilku tygodniach, a pełny efekt po kilku miesiącach systematycznej pracy.
Co się dzieje, jeśli znowu przyjdzie aktualizacja Google i spadną pozycje?
Właśnie wtedy największe znaczenie ma synergia SEO i Ads. Nawet jeśli SEO chwilowo straci widoczność, reklamy przejmą ciężar i zapewnią dopływ klientów. Dzięki temu kancelaria nie zostaje bez zapytań.
Czy muszę dostarczać treści i materiały do SEO?
Nie. Treści przygotowujemy my – na podstawie wspólnie ustalonych tematów i zgodnie z wytycznymi branżowymi. W przypadku Aventum co miesiąc tworzyliśmy 14 tysięcy znaków contentu, rozbudowując podstrony ofertowe i bloga.